Czym jest błonnik i gdzie go znaleźć?

Błonnik pokarmowy to pozornie bezwartościowa część roślin. Warto go jednak spożywać codziennie i to w sporych ilościach. Chroni przed tak wieloma schorzeniami układu pokarmowego i krążenia, że – bez przesady – lista ich może przyprawić o ból głowy. Sprawdź, w jakich produktach się znajduje.

Z żywieniowego punktu widzenia włókno pokarmowe jest mieszaniną naturalnych związków chemicznych zawartych w ścianach komórkowych roślin. Nasz organizm nie trawi ich w ogóle! A jeśli już – robi to w minimalnym stopniu. Dlaczego? Nie posiadamy odpowiedniego enzymu trawiennego, który mógłby zmierzyć się z błonnikiem jak równy z równym, dlatego też ten przechodzi przez układ pokarmowy jak gdyby nigdy nic, praktycznie w niezmienionej postaci.

Lek na całe zło

Błonnik nie jest uznawany za substancję odżywczą. Dziwne? Wcale nie! Kalorii ma niewiele, a poza kaloriami… nic zupełnie nie dostarcza organizmowi! Z tego powodu długo traktowano go przez długi czas po macoszemu – jako zbędny element diety….

Rola włókna pokarmowego zaczęła wzrastać w latach 60. XX wieku. Wtedy odkryto jego właściwości fizjologiczne. Od tamtej pory uznaje się go za niezbędny w codziennym żywieniu.

Na przełomie wieków okazało się, że błonnik może pełnić funkcję leczniczą i prewencyjną wielu dolegliwości współczesnej ludzkości! Zwłaszcza tej zamieszkujących kraje rozwinięte. Czy wiesz, że jego spożywanie może zapobiec lub znacznie zmniejszyć ryzyko:

  • cukrzycy typu II,
  • nadciśnienia,
  • miażdżycy,
  • schorzeń wątroby,
  • niekorzystnego profilu lipidowego (stale wysokiego poziomu cholesterolu LDL oraz trójglicerydów i zbyt niskiego HDL),
  • choroby niedokrwiennej serca,
  • zawału,
  • wylewu,
  • zespołu jelita drażliwego,
  • próchnicy zębów,
  • uchyłkowatości jelit,
  • kamicy żółciowej,
  • kamieni kałowych.

Oprócz tego przydaje się w walce z:

  • hemoroidami,
  • zaparciami,
  • wzdęciami,
  • niestrawnością,
  • nadwagą/otyłością.

Świetnie sprawdza się również w terapii detoksykacyjnej (np. ze złogów metabolicznych i metali ciężkich) oraz budowaniu odporności poprzez stymulowanie rozwoju naturalnej flory bakteryjnej jelit i uszczelnianie ich nabłonka.

Gdzie najwięcej?

Chcesz doświadczyć tych wszystkich korzyści? Masz dość problemów zdrowotnych? Spożywaj 20-40 gramów błonnika dziennie. Dokładne zapotrzebowanie zależy od płci i wieku. Więcej błonnika zaleca się osobom młodszym oraz płci męskiej.

Najwięcej włóknika znajdziesz w:

  • owocach surowych (przede wszystkim marakui, daktylach, porzeczkach, jeżynach, malinach, żurawinie) i suszonych,
  • warzywach – zwłaszcza strączkowych (np. 100 g fasoli czerwonej dostarcza aż 25 g błonnika), ale należy z nimi uważać, bo mogą nasilać wzdęcia,
  • otrębach,
  • płatkach zbożowych (żytnich, pszennych, owsianych),
  • musli,
  • ciemnym pieczywie,
  • razowym makaronie,
  • brązowym ryżu,
  • kaszach,
  • wiórkach kokosowych i miąższu orzechów kokosowych,
  • orzechach,
  • maku,
  • migdałach,
  • sezamie.

Zachowaj ostrożność

Owoce i warzywa w miarę możliwości (jeśli nie cierpisz z powodu wątroby) jedz surowe i ze skórką. Jeśli musisz je gotować, rób to na parze. Nie panikuj, gdy połkniesz pestkę z jabłka, winogron, arbuza czy innych owoców :) Wyjdzie Ci to na zdrowie!

Pamiętaj o piciu dużej ilości płynów. W przeciwnym razie zaparcia się nasilą. Dawkę błonnika należy zwiększać stopniowo, by nie podrażnić przewodu pokarmowego (mogą pojawić się bóle brzucha, biegunki, wzdęcia). Osoby z wrażliwym system trawiennym powinny sięgać raczej po produkty obfitujące w rozpuszczalny błonnik, czyli owoce i warzywa – im dojrzalsze, tym lepiej.

Prawda, że błonnik jest zaskakujący? :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>